- Strona główna
- Zbiórki
- Ostra białaczka limfoblastyczna❗ Pomóż ocalić Nadię❗
Ostra białaczka limfoblastyczna❗ Pomóż ocalić Nadię❗
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaOstra Białaczka Limfoblastyczna
-
Wiek Podopiecznego4 lata
-
Lokalizacja
Udostępnij
zbiórkę
Załóż
skarbonkę
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Pamiętaj, to nic nie kosztuje
Wpłać wysyłając SMS
Wyślij krótką wiadomość
Pobierz kod QR
Zbiórka zawsze pod ręką
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaOstra Białaczka Limfoblastyczna
-
Wiek4 lata
-
Lokalizacja
Aktualizacja
Przekazujemy najnowsze informacje od rodziców Nadii:
Po długich miesiącach rozłąki, strachu i trudnej walce w gdańskim szpitalu, w końcu możemy to głośno powiedzieć: WRÓCILIŚMY DO DOMU! Rodzina w komplecie, a Bryan i Max w siódmym niebie, że mają siostrę z powrotem przy sobie. Wkraczamy właśnie w zupełnie nowy etap. Najcięższa, szpitalna droga i pierwsze, najbardziej wycieńczające cykle chemioterapii są już za nami. Teraz nasze życie opiera się na tzw. chemii podtrzymującej oraz rutynowych kontrolach w szpitalu. Co to takiego? To chemia przyjmowana w formie doustnej, w domowym zaciszu, która ma za zadanie ostatecznie i bezpowrotnie zdeptać ostra białaczkę limfoblastyczną. Przed Nadią jeszcze długa droga (leczenie podtrzymujące trwa aż 104 tygodnie), ale mając obok siebie braci i rodziców, ta trasa wydaje się o wiele prostsza.Jak miewa się sama Nadia? Na ten moment doskonale! Wygląda na to, że cała ta dziecięca energia, którą choroba próbowała w niej stłumić, teraz wraca ze zdwojoną siłą. Nadia ma sto pomysłów na minutę, a w jej domowych szaleństwach i nadrabianiu straconego czasu na zabawy przeszkadzają jej tylko trzy osoby: tata, Bryan i Max... no i oczywiście mama, która w tym całym radosnym chaosie musi pełnić funkcję szefa ochrony i hamulca bezpieczeństwa! Przeszliśmy przez piekło rozłąki i strachu, ale dziś z nadzieją patrzymy w przyszłość. Dziękujemy, że cały czas jesteście z nami! Trzymajcie kciuki za kolejne tygodnie – teraz biegniemy już prosto po pełne zdrowie! 1 czerwca 2026
Poznaj historię
Kiedy diagnoza łamie serce
Początek sierpnia, pełnia lata i radosny gwar placów zabaw. Wśród bawiących się dzieci brakowało jednak Nadii. Coraz cichsza, coraz bardziej osłabiona, skarżyła się na ból rączek. Noc przyniosła wysoką gorączkę, a o poranku pojawił się mocny kaszel. Lekarz rodzinny rozpoznał ostre zapalenie krtani i przepisał antybiotyk. Jednak po czterech dniach stan dziewczynki nie poprawił się. Rodzice, mając już skierowanie na oddział dziecięcy, podjęli decyzję o pilnym wyjeździe do szpitala.

W Człuchowie wykonano kluczowe badania. Wyniki morfologii nie pozostawiały złudzeń: dramatycznie niska hemoglobina, skrajnie obniżone płytki krwi, niepokojąco wysokie wskaźniki stanu zapalnego. Konieczny był natychmiastowy transport do Gdańska. Procedura przeciągała się, bo brakowało karetek, aż w końcu, dzięki determinacji lekarzy i wielokrotnym konsultacjom z Warszawą, Nadia trafiła do Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii. Tam padła diagnoza, która rozdarła serca rodziców – ostra białaczka limfoblastyczna.
Pod kroplówką
W Gdańsku leczenie rozpoczęto natychmiast, według protokołu AIEOP BFM ALL 2017. Sterydoterapia i pierwsze cykle chemioterapii szybko stały się codziennością.
Plan zakłada co najmniej dwa lata terapii – dwa lata walki o zdrowie, wypełnione bólem, skutkami ubocznymi i nieustannym lękiem o każdy kolejny dzień.
Rozdzielona rodzina
Mama towarzyszy Nadii w szpitalu, a tata zajmuje się dwójką starszych synów – Bryanem (7 lat) i Maxem (6 lat) – w Człuchowie. Chłopcy rozumieją tylko tyle, że siostra jest bardzo chora i długo nie wróci do domu. Każdy przejazd taty do Gdańska to blisko dwie godziny drogi w jedną stronę, a opieka nad chłopcami wymaga wsparcia dalszej rodziny. Choroba Nadii zabrała rodzinie coś więcej niż zdrowie dziecka – rozdzieliła ich na długie miesiące, wystawiając wszystkich na próbę.
Największe wyzwania
Codzienność tej rodziny to dziś walka nie tylko z chorobą i jej skutkami, ale także z dramatycznym obciążeniem finansowym. Mama przebywa na bezrobociu, sprawując opiekę nad trójką dzieci. Tata – żołnierz – jest jedynym żywicielem rodziny. Tymczasem koszty leczenia, dojazdów, rehabilitacji i zwykłego życia stale rosną. Potrzebne jest wsparcie, by rodzina mogła unieść ciężar codzienności i by Nadia mogła bez przeszkód przejść przez długą i wyczerpującą terapię.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyNadia Romaszewska
Wpłaty i słowa wsparcia
Udostępnij
zbiórkę
Załóż
skarbonkę
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Pamiętaj, to nic nie kosztuje
Pobierz kod QR
Zbiórka zawsze pod ręką
Jak miewa się sama Nadia? Na ten moment doskonale! Wygląda na to, że cała ta dziecięca energia, którą choroba próbowała w niej stłumić, teraz wraca ze zdwojoną siłą. Nadia ma sto pomysłów na minutę, a w jej domowych szaleństwach i nadrabianiu straconego czasu na zabawy przeszkadzają jej tylko trzy osoby: tata, Bryan i Max... no i oczywiście mama, która w tym całym radosnym chaosie musi pełnić funkcję szefa ochrony i hamulca bezpieczeństwa!
Przeszliśmy przez piekło rozłąki i strachu, ale dziś z nadzieją patrzymy w przyszłość. Dziękujemy, że cały czas jesteście z nami! Trzymajcie kciuki za kolejne tygodnie – teraz biegniemy już prosto po pełne zdrowie!
1 czerwca 2026






